Jolanta Kapała
1 października klasy trzecie gościły u siebie myśliwego pana Stanisława Drożdża, dziadka jednej z naszych uczennic, który od 32 lat jest członkiem Koła Łowieckiego Borowa. Celem spotkania było przybliżenie dzieciom tematu łowiectwa. Dzieci dowiedziały się, że w borowskim kole łowieckim jest ponad 30 myśliwych, w tym jedna kobieta. Patronem myśliwych jest św. Hubert, stąd święto myśliwych jest obchodzone 3 listopada. W tym dniu myśliwi idą ze sztandarem na mszę św. w galowych mundurach, a następnie w polowych ubraniach na polowanie. Pan Stanisław opowiedział dzieciom, jak wygląda polowanie na dzikie zwierzęta, kiedy można na nie polować i kto to jest myśliwy. Myśliwy to osoba zajmująca się gospodarką łowiecką zgodnie z prawem łowieckim i etyką łowiecką. W tym znaczeniu – przeciwieństwo kłusownika. Wiele osób nie wie czym zajmują się myśliwi, że ich praca nie polega tylko na wykonywaniu polowania, ale również na pracach wykonywanych w łowisku, a polowania to tylko część pracy myśliwego.
W dobie dzisiejszej cywilizacji konieczne jest regulowanie przez człowieka liczebności danego gatunku. Kiedyś taka regulacja była naturalna, dzisiaj jest to niemożliwe. Dlatego koła łowieckie, a w szczególności myśliwi utrzymują populację na dobrym poziomie. Są wydzielone pastwiska dla zwierzyny leśnej, myśliwi dokarmiają zwierzęta, prowadzą odstrzały selekcyjne zwierząt słabych, chorych – uświadamiał pan Stanisław.
Podczas zajęć uczniowie mogli obejrzeć strój myśliwego oraz potrzebne mu rekwizyty. Następnie pan myśliwy zaprezentował nam swoje akcesoria łowieckie, które wzbudziły ogromne zainteresowanie dzieci. Wśród nich znalazły się trofea myśliwskie takie jak poroże jelenia. Na koniec spotkanie dzieci otrzymały słodki upominek, klasowa biblioteczka wzbogaciła się o materiały edukacyjne z zakresu łowiectwa.
Dziękujemy za przyjęcie zaproszenia do szkoły i żywe słowo, jakie na pewno w otoczeniu wspaniałych trofeów na długo dzieci zapamiętają. Dziękujemy za dzielenie się z nami swoim doświadczeniem i wiedzą, które umożliwiły naszym dzieciom poznanie pracy myśliwego. Darz bór!
